Bezpieczny List

W sierpniu 2016 r. pracownicy i pracownice spółki InPost poprosili okręg krakowski partii Razem o wsparcie w walce z pracodawcą, który nie wypłaca im pensji.

Działania rozpoczęliśmy od złożenia wniosku z prośbą o przeprowadzenie kontroli do Państwowej Inspekcji Pracy. Według naszych ustaleń, w latach 2015-2016 spółka Inpost znajdowała się w faktycznym stanie upadłości, ale właściciele nie zrobili nic, by zadbać o interesy zatrudnionych (ani spółki jako takiej). W 2015 r. Inpost dokonał zakupu spółki Bezpieczny List, która dotychczas funkcjonowała jako “spółka-krzak” i nie przynosiła żadnych dochodów. Po tej transakcji pracownicy Inpostu zostali przeniesieni do Bezpiecznego Listu, ale w rzeczywistości wciąż wykonywali tę samą pracę, dla tego samego podmiotu.

W sierpniu 2016 r., tuż przed terminem lipcowych wypłat, spółka Bezpieczny List została sprzedana (wraz z pracownikami) kolejnej spółce-krzak – Tenes One. Spółka nie posiadała nawet fizycznego adresu, tylko biuro wirtualne, a według KRS jej działalność obejmowała sprzedaż żywności oraz prowadzenie agencji nieruchomości. Po dwóch tygodniach Tenes-One sprzedała swoje udziały cypryjskiej spółce Dantovest Ltd za kwotę 5000 zł.

Według informacji, które uzyskaliśmy, ponad 2000 osób w całej Polsce nie otrzymało wynagrodzeń, a ówczesny prezes Rady Nadzorczej spółki Inpost, Rafał Brzoska, twierdził, że nie ma żadnego wpływu na działanie spółek.

Na konferencji prasowej, która odbyła się pod koniec sierpnia w Krakowie, tak o sytuacji w spółce mówiła jedna z jej pracownic:

W lipcu co drugi dzień pracowałam po 12 godzin, w tym w weekendy. Zmusiła mnie do tego kierowniczka. Z dnia na dzień dostałam wypowiedzenie. Dowiedziałam się o tym mejlem, który odebrałam w sobotę.

Praktyki stosowane w spółkach powiązanych z Inpostem polegały na zatrudnianiu na umowy cywilnoprawne. (a także). Pracownikom i pracownicom przed rozpoczęciem pracy wręczane były weksle in-blanco.
Mimo kontroli PIPu oraz zainteresowania ze strony mediów ogólnopolskich, spółki nadal nie wypłacały pracownicom i pracownikom należnych wynagrodzeń. We wrześniu zorganizowaliśmy w całej Polsce happeningi, podczas których oznaczaliśmy paczkomaty Inpost ostrzeżeniami: Strefa Wyzysku.

Według kolejnych ustaleń partii Razem, prezes firmy Bezpieczny List, Sebastian Anioł, mógł dopuścić się naruszenia prawa w trakcie kierowania spółką. Dlatego też, w październiku złożyliśmy do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w tej sprawie.

O sprawie pisali również:
Wyborcza – Kraków, Nowy Obywatel, Nasze Miasto – Warszawa, Nasze Miasto – Gdańsk, LoveKraków,
Wyborcza – Kraków, Dziennik Polski 24, Gazeta Krakowska.